Blask – recenzja filmu

Utracony blask

Blask to najnowszy film Naomi Kawase, japońskiej reżyserki, której film Kwiat wiśni i czerwona fasola recenzowaliśmy około półtora roku temu. Obie produkcje łączy wiele, przede wszystkim temat melancholijnej zadumy nad przemijaniem, ale też postać aktora odtwarzającego główne role: Masatoshi Nagase. Tym razem wciela się on w postać tracącego wzrok fotografa, pana Nakamori, nawiązującego kontakt z młodą Misako, piszącą transkrypcje filmów dla niewidomych.

Pan Nakamori i Misako Ozaki (Ayame Misaki) poznają się podczas sesji, na której dziewczyna próbnie odczytuje efekt swojej pracy. Grupa niewidomych wygłasza swoje opinie na temat użyteczności transkrypcji, a Nakamori przeważnie wypowiada się w negatywnym tonie. Poprzez ostre dialogi rodzi się fascynacja, która popycha kobietę do aranżowania kolejnych spotkań z byłym fotografem, będącym również dyrektorem dużej firmy. Bohaterowie stopniowo zaczynają poznawać się nawzajem i odkrywać swoją bolesną przeszłość.

Oprócz nowego obiektu westchnień, w życiu Misako ważna jest jeszcze matka, która w poważnym stadium demencji mieszka w małym domku pod okiem swojej opiekunki. Dowiadujemy się, że jej stan ulega stopniowemu pogorszeniu, gdy opiekunka sugeruje Misako konieczność oddania matki do domu opieki. W scenach kontaktu z nią, dowiadujemy się więcej na temat przeszłości bohaterki. Melancholijnie przegląda ona pamiątki po ojcu, zawartość portfela, która jest „jedynym, co po nim zostało”. Najistotniejszym przedmiotem jest tam fotografia, przedstawiająca szczęśliwą rodzinę, jaką kiedyś byli.

Fotografia to również główny artefakt Nakamoriego, u niego pojawia się w formie albumu, z którego najbardziej wyeksponowane jest zdjęcie pejzażu z zachodzącym słońcem. U Nakamoriego album sam w sobie jest przedstawieniem przeszłości, dawnego życia, które utracił wraz ze wzrokiem. Właściwie przechodzi on ostateczne stadium pożegnania z dawnym ja, wykorzystując resztkę wzroku do sporadycznego robienie ostatnich fotografii.

blask

kadr z filmu. materiały dystrybutora

W porównaniu do Kwiatu wiśni i czerwonej fasoli Brzask prezentuje się raczej blado. Nie jest równie interesujący na polu fabularnym, postaci nie są tak rozwinięte, a przede wszystkim brakuje chyba wydarzeń. Jest to film, którego treść zawiera się poza wierszami – tak jak poetyckie dzieło, które opisuje Misako, polega bardziej na uczuciach i emocjach, niż dosłownej treści i wydarzeniach.


Stanisław Rohnka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Free apk download Free pdf download