butterfly kisses

Butterfly Kisses – recenzja filmu

Czym jest Butterfly Kisses

Pełnometrażowy debiut reżyserski Rafała Kapelińskiego budził spore nadzieje. Jego wcześniejsza twórczość była często wyróżniana, a wspomniany debiut – Butterfly Kisses – zdobył prestiżowego Kryształowego Niedźwiedzia na festiwalu w Berlinie. Interesujący, artystyczny plakat, w połączeniu z czarno białymi kadrami sprawiają, że film z daleka wygląda na ciekawy. Duży potencjał przynosi podejmowany przez Kapelińskiego temat. Chociaż problematyka mniejszości seksualnych jest w ostatnich czasach eksploatowana do granic możliwości, twórcy poszli tym razem o krok dalej, tworząc coś oryginalnego.

Głównym bohaterem Butterfly Kisses jest nastolatek Jake, chłopak obracający się w złym towarzystwie. Jego koledzy notorycznie uciekają z lekcji, podkradają pieniądze rodzicom i mimo młodego wieku rozpoczynają przygodę z narkotykami. Najważniejszym tematem ich rozmów jest pornografia oraz kolejne osiągnięcia w dziedzinie inicjacji seksualnej. Jake pozostaje na tym polu w tyle, dlatego zarówno jemu, jak i jego dwóm najlepszym kolegom, zależy na zdobyciu przez niego nowych doświadczeń. Największym wrogiem chłopaka okazuje się jednak być coś innego, niż nieśmiałość.

butterfly kisses

plakat filmu
źródło: Solopan.com.pl

Akcja filmu dzieje się w Anglii, w dużym mieście, ale w hermetycznej społeczności, młodych ludzi uczęszczających do tej samej szkoły. Wszyscy się znają i wiedzą o sytuacjach rodzinnych pozostałych. Butterfly Kisses to portret nizin społecznych, rozbitych rodzin i pogranicza patologii. Główny bohater ma polskie korzenie, o czym świadczy jedno zdanie wypowiedziane przez jego matkę oraz niezbyt rodzimie brzmiąca odpowiedź Jake’a.

Mimo potencjalnie ciekawej tematyki, Butterfly Kisses nie jest filmem wybitnym, głównie ze względu na marne dialogi. Fabuła również jest raczej nudna i dłużąca się, a przedstawienia zagadnień słabo przemawiające do wyobraźni. Brytyjski film polskiego reżysera nie jest w tym przypadku wartościowy ani dla Brytyjczyków ze względu na niewyróżniającą się jakość, ani dla Polaków ze względu na odległe umiejscowienie historii.

Nie powinno się jednak tego filmu skreślać. Zawiera mimo wszystko interesujące fragmenty, na czele z dojącym do myślenia zakończeniem.

 


Stanisław Rohnka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *