w czterech ścianach życia

W czterech ścianach życia – recenzja filmu

Zamknięci w czterech ścianach życia

 

Kino zachodnioeuropejskie ostatnich lat zdaje się mieć jeden temat przewodni, a są nim relacje społeczne rdzennej ludności z emigrantami. Większość filmów podejmuje problem nawiasem, jako wątek poboczny, czasem zawarty wręcz między wierszami; innym razem głównym bohaterem jest obcokrajowiec mieszkający we Francji czy Belgii, bo głównie o tych państwach mowa. Inaczej rzecz ma się w przypadku W czterech ścianach życia – osobliwie przetłumaczonym z oryginalnego Insyriated, wskazującego dosłownie na miejsce akcji filmu – Syrię.

Bohaterami filmu są ludzie, na których nieodległe działania wojenne i aktywność snajperów wymusiła pozostawanie w budynku mieszkalnym i nieruszanie się ani na krok. W mieszkaniu zebrała się większość na co dzień egzystującej tam rodziny, partnerka nastoletniego syna gospodyni, jej służąca oraz młode małżeństwo z małym dzieckiem, zamieszkujące w zniszczonym mieszkaniu piętro wyżej. Relacje między nimi nie są przesadnie skomplikowane, gdyż wszystkim przyświeca jeden cel: przetrwać.

w czterech ścianach życia

Gospodyni mieszkania przy drzwiach.
Materiały dystrybutora

Bohaterowie nie są jednak uwięzieni niczym Szpilman w piwnicznym schowku. Trwająca w Syrii już dziś siódmy rok wojna stała się dla nich codziennością i mimo zakazu wychodzenia poza mieszkanie, starają się w miarę możliwości normalnie funkcjonować. Zmagają się z takimi problemami, jak brak wody, brak pożywienia czy problemy z łącznością telefoniczną.

Patrząc przez pryzmat sztuki filmowej, film ten przypomina nieco adaptację sztuki teatralnej, ze względu na ograniczoną przestrzeń fabularną i niemal stały skład osobowy bohaterów. Mimo że nie jest to film akcji, przez większość czasu wyczuwalne jest ogromne napięcie i atmosfera strachu. Akcja rozgrywa się głównie w sferze psychologicznej, głównodowodzącym „rodziny” jest gospodyni mieszkania, Oum, na której barkach spoczywają wszystkie dylematy moralne, których trzeba dokonać grupowo.

w czterech ścianach życia

Kadr z filmu.
Materiały dystrybutora

W czterech ścianach życia dorobiło się dwóch nagród na zeszłorocznym Berlinale, choć nie było nominowane do głównych nagród. Osiągnięcia te wydają się adekwatne do klasy filmu, jest on interesujący, godny obejrzenia, choć z pewnością nie wybitny.

 


Stanisław Rohnka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Free apk download Free pdf download