piata łodz

Dzieci i dorośli – recenzja filmu „Piąta łódź”

Która z dziewczynek nigdy nie bawiła się w dom, nie pielęgnowała niemowlęcych lalek, i nie przyrządzała swojej „rodzinie” obiadu? Podobną zabawę prowadzi Jarka (Vanessa Szamuhelová) główna bohaterka Piątej łodzi, słowackiego filmu w reżyserii Ivety Grófovej. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że dziewczynka ucieka z domu, a zamiast lalkami, zajmuje się żywymi niemowlakami…

Podobna historia wydarzyła się naprawdę i w książce pod tym samym, co film, tytułem, opisała ją Monika Kompaniková. W 2000 r. Piąta łódź otrzymała tytuł książki roku na Słowacji, co świadczy o tym, że problemy rodzinne i społeczne głęboko poruszają naszych południowych sąsiadów. Jednak nie kryterium narodowościowe jest tutaj istotne; złe relacje rodzinne są bowiem powodem wielu tragedii, które wydarzają się na całym świecie. Często pozostają one jednak gdzieś w ukryciu, dlatego każda narracja opowiadająca o takich wydarzeniach jest pod względem społecznym wartościowa. Piąta łódź jest filmem, która poza społecznym zaangażowaniem jest również bardzo udany artystycznie. Doceniono go na tegorocznym Berlinale, gdzie otrzymał Kryształowego Niedźwiedzia.

piata łodz

Główni bohaterowie „Piątej łodzi”

Jarka mieszka z mamą Lucią i babcią. Mieszka, bo trudno mówić o tym, żeby była przez kobiety wychowywana. Namiastkę domowego ciepła stara się tworzyć seniorka rodu, jednak jest ona stara i chora, a poza tym ma już dość użerania się ze swoją niepokorną córką i wnuczką, która w zasadzie nic złego nie robi, jest za to dobrym obiektem do wyładowania złości. Mama to dwudziestokilkuletnia dziewczyna, która urodziła córkę w młodym wieku i bynajmniej nie jest gotowa do podołania macierzyńskim obowiązkom ani stworzenia córce prawdziwego domu. Każe do siebie mówić imieniu („nie mów do mnie mamo, nie jestem przecież taka stara”), nie dba o dom, a od Jarki oczekuje, że ta nie będzie jej córką, tylko najlepszą przyjaciółką. W dodatku zamiast spędzać czas z dziewczynką, woli towarzystwo wątpliwej reputacji miejscowych rówieśników. Kobieta marzy o lepszym życiu, ale skupiona jest głównie na sobie i swoich potrzebach, a córka zawsze schodzi na drugi plan. Oczywiście bywają momenty, gdy obie bohaterki są razem i panuje między nimi zgoda, jednak Lucia zupełnie nie nadaje się na matkę.

Jest też Kristian (Matúš Bačišin), kolega Jarki, który ma zamożnych rodziców z pięknym, minimalistycznie urządzonymi mieszkaniem. Materialnie niczego mu nie brakuje, za dobre oceny dostał od rodziców smartfon, jednak w jego domu również brakuje miłości i rodzinnego ciepła. Rodzice nie mają do chłopca cierpliwości, wymagają od niego, by siedział sam w domu, zamiast bawić się z innymi dziećmi, a telefon musi mieć zawsze przy sobie i odbierać na każde zawołanie. Kristian jest raczej tresowany, niż wychowywany, i jemu także brakuje normalnego kontaktu zarówno z rodzicami, jak i rówieśnikami.

Jarka rozpaczliwie poszukuje choćby namiastki życia rodzinnego i gdy tylko nadarza się zwariowana okazja, korzysta z niej, wciągając w swoją grę Kristiana. Czy dziewczynka jest na tyle dorosła, by podołać narzuconym sobie zadaniom? Czy okaże się bardziej dojrzała od własnej matki, czy też będzie powielać niedoskonałe wzorce, które wyniosła z domu rodzinnego? Iveta Grófová nie daje prostych odpowiedzi, ale proponuje widzowi, by poprzez obserwację bohaterów sam rozstrzygnął te intrygujące problemy.


Małgorzata Stasiak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *