Jesień we Francji – recenzja filmu

Jesień francuskiego kina

Kryzys migracyjny trwa nadal, co najłatwiej jest zaobserwować po tematyce europejskich filmów. Zachód dwoi się i troi, tworząc obrazy społecznie zaangażowane, ukazujące konieczność gościnnego przyjmowania ludów z Afryki i Bliskiego Wschodu. Jesień we Francji to kolejna produkcja tego typu. Reżyserem jest Mahamat-Saleh Haroun, twórca z Czadu, pracujący we Francji.

Głównym bohaterem Jesieni… jest Abbas, pochodzący z Republiki Środkowoafrykańskiej intelektualista, który przed ucieczką z kraju wykładał język francuski na uniwersytecie. We Francji stara się utrzymać dwójkę dzieci z pracy na targu. Cała trójka opłakuje matkę dzieci, która zginęła podczas ucieczki ze Środkowej Afryki. Po kilkunastu miesiącach Abbas posiada już jednak nową partnerkę, rodowitą Francuzkę Carol, która wspiera go podczas trudnych chwil.

Bohaterowie filmu

materiały dystrybutora

Innym uchodźcą jest przyjaciel Abbasa, Etienne, filozof, który dawniej również trudnił się wykładaniem na uniwersytecie. Obu mężczyzn łączy to, że nie najlepiej radzą sobie w nowej rzeczywistości, a dzieli odporność na kolejne ciosy zadawane przez życie i stosunek do rzeczywistości. Dla Abbasa ważne jest tylko zapewnienie bytu dzieciom, Etienne nie posiada takich zobowiązań, dlatego nie wynajmuje mieszkania i gotów jest do podejmowania bardziej drastycznych działań.

Jesień we Francji powstała prawdopodobnie po to, by pokazać jak najbardziej wartościowych ludzi, z którymi europejski widz potrafi się zidentyfikować i których zawsze potrzeba w społeczeństwie, by potem zademonstrować, że właśnie takie osoby odrzucamy podczas powstrzymywania fali uchodźców. Nasuwa się pytanie: czy Francja faktycznie byłaby tak niegościnna dla samotnego rodzica, byłego wykładowcy języka francuskiego, ze znajomościami w kraju i brakiem przeszłości kryminalnej?

Filmy tworzone na zamówienie wyróżnia to, że nie posiadają duszy, są w zasadzie o niczym. Skoro na ekranie pokazano już jak Abbas i Etienne wymieniają się książkami i wzdychają sobie „nie ma dla nas miejsca w tej Francji…”, w filmie opowiedziane jest już wszystko. Dalsza fabuła jest niemiłosiernie wymuszona i nieciekawa.


Stanisław Rohnka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Free apk download Free pdf download