Jurassic World. Recenzja filmu

Jurrasic World to wykonany z wielkim rozmachem kontynuacja jednej z najsłynniejszych i najbardziej dochodowych serii w dziejach kina. Przemianowanie trylogii na tetralogię po aż czternastu latach okazało się strzałem w dziesiątkę, gdyż film gwałtownie wspiął się na listę najbardziej dochodowych filmów wszech czasów, lądując aż na podium, tuż za Avatarem i Titaniciem.1 Mimo że reżyserem nie jest już Spielberg, a muzyki do filmu nie komponował już John Williams, apetyty widzów na kolejną wizytę na wyspie dinozaurów były ogromne. Nie ma wątpliwości, że po raz kolejny, podobnie jak w przypadku Indiany Jonesa, Rambo czy Szklanej pułapki, zadziałała tu legenda, jaką owiany jest film, a przez te kilkanaście lat dojrzało nowe pokolenie widzów, które nasłuchało się opowieści o tym, jak wspaniale oglądało się te produkcje w kinie, a jednocześnie pokolenie, które bardzo dobrze je kojarzy.

Park jurajski miał zostać odświeżony i to zadanie Jurassic World na pewno spełnia, ale widz znający dobrze poprzednie części raczej nie dostrzeże w tym filmie nic nowatorskiego. Fabuła jest raczej oklepana: na pierwotnie bezludnej wyspie znajduje się kolejny, większy i wspanialszy park rozrywki, którego główną atrakcją są sklonowane dinozaury. Ale ponieważ trzeba było przebić czymś dramatyczność tyranozaura goniącego samochód, tym razem park rozrywki jest poligonem doświadczalnym dla naukowców tworzących hybrydy genetyczne tych prehistorycznych stworzeń. Tak powstał, Indominus rex, czyli tajemnicza krzyżówka, o której wiadomo tylko tyle, że bazą jego DNA był kod genetyczny tyranozaura. Jako największy i najgroźniejszy drapieżnik w historii naszej planety, ma on stać się główną atrakcją parku i sprowadzić na wyspę jeszcze więcej turystów. Kilka dni przed otwarciem ekspozycji do parku wśród dziesiątek tysięcy zwiedzających przyjeżdżają dwaj chłopcy – siostrzeńcy Claire Dearing (Bryce Dallas Howard), młodej, wysoko postawionej pracownicy parku. Nietrudno się domyślić, że tak pieczołowicie pilnowane centrum rozrywki będzie wkrótce zagrożone.

jw2

Hasające dinozaury

Najważniejszym elementem tego jak i każdego filmu z cyklu są efekty specjalne i należy oddać to twórcom, że ponownie stanęli na wysokości zadania. Dzieło Colina Trevorrowa przepełnione jest fantastycznymi ujęciami niesamowitych konstrukcji (wielkie akwarium do podziwiania morskich bestii), wspaniałych krajobrazów i przerażających stworzeń. Słynna już stała się scena, gdy główny bohater (skądinąd świetnie grany przez Chrisa Pratta) poskramia trójkę welociraptorów, które udało mu się oswoić po miesiącach ciężkiej pracy. Jednakże… oglądając Jurassic World nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że dinozaury z poprzednich części były lepsze. Fakt, że technika się rozwija i efekty specjalne tworzy się dziś głównie z fotela przy komputerze, ale grafiki jeszcze nie są doskonałe i film sprzed kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu lat może wyglądać lepiej od współczesnego tylko dlatego, że twórcy zbyt upierają się przy stosowaniu niedoskonałych jeszcze efektów. Kukła dinozaura z zamkniętymi wewnątrz animatorami może być w szczegółach dopracowana do perfekcji, ale grafika komputerowa ciągle, nawet w najnowocześniejszych filmach, zdradza swoją nienaturalność.

Mimo przewidywalności fabuły, logicznych nieścisłości w niej i niedoskonałości dinozaurów, film ten nadal ogląda się przyjemnie. Zawiera on wiele humorystycznych scen, głównie w relacjach pary głównych bohaterów oraz kilka niezwykle dramatycznych ujęć. Mimo to, nadal zaskakuje jego ogromny sukces kasowy.

1http://www.filmweb.pl/boxOffice/ranking [online] dostęp: 16.09.2015


Stanisław Rohnka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Free apk download Free pdf download