Pokot, czyli zbrodnia i ekologia – recenzja filmu

Za podstawę scenariusza Agnieszka Holland wzięła powieść Olgi Tokarczuk pt. Prowadź swój pług przez kości umarłych. Jest to historia o równie intrygującym tytule, co treści. Reżyserka wybiera nazwę bardziej poręczną i dostosowuje opowieść do filmowych wymogów, nie rezygnując przy tym z zachowania sensu utworu.

pokot1

Agnieszka Mandat w roli Janiny Duszejko, kadr z filmu.

Główna bohaterka, Janina Duszejko (Agnieszka Mandat), to starsza kobieta, mieszkająca samotnie w Kotlinie Kłodzkiej. Do najbliższych sąsiadów ma kilkaset metrów, a w okolicy nie są potrzebne płoty czy ogrodzenia, ponieważ nieznajomi rzadko tutaj trafiają. Kobieta żyje spokojnie, w harmonii z naturą, zajmując się stawianiem horoskopów i dbaniem o dwie ukochane suczki. Na część etatu uczy w szkole podstawowej języka angielskiego – jest bowiem emerytowaną inżynier budowy mostów, która nie wyobraża sobie życia bez pracy. Jednak najważniejsza cecha jej charakteru to wielka wrażliwość na krzywdę zwierząt, podsycana przez intensywnie działający ruch myśliwych, którzy często polują w okolicznych lasach. Duszejko dba o to, by kłusownictwo było tępione, a odstrzał zwierząt jest dla niej tej samej wagi, co zabójstwo człowieka. Bohaterka próbuje naprawiać świat, pisząc liczne petycje i zażalenia do miejscowej policji, jednak nie przynoszą one spodziewanego skutku.

Protagonistka, choć jest osobą skrytą i samodzielną, nawiązuje całkiem bliskie relacje z Dobrą Nowiną, młodą kobietą pracującą w lumpeksie (Patrycja Volny), oraz Dyziem – informatykiem, który po godzinach zajmuje się tłumaczeniem wierszy Williama Blake’a (Jakub Gierszał). Duszejko jest dla bohaterów pewnego rodzaju oparciem, służy im pomocą i doświadczeniem. Portrety młodych ludzi, rozbudowane mocniej niż w literackim pierwowzorze, wprowadzają do historii nowe wątki i dylematy. Jest także Matoga (Wiktor Zborowski), sąsiad Janiny, z którym serdeczną relację kobieta nawiązuje… po śmierci drugiego sąsiada, który zadławił się sarnią kością. Duszejko wcale go nie żałuje – był wszak kłusownikiem, który zastawiał w lesie wnyki – i stawia hipotezę, że zwierzęta zaczynają mścić się na okrutnych ludziach… Kryminalna intryga rozwija się sprawnie i szybko, a sielska ziemia kłodzka zostaje splamiona przez krew (nie)winnych.

pokot2

Wiktor Zborowski, Tomasz Kot i Agnieszka Mandat, kadr z filmu

Podobnie jak powieść Tokarczuk, również Pokot zgrabnie łączy sensacyjną intrygę z filozoficzno-ekologiczną refleksją. Film nie zostawia odbiorcy gotowych życiowych rozwiązań i zmusza go do namysłu nad postawami bohaterów. Choć bywa ponuro, nie jest jednak nudno. Holland nie rezygnuje bowiem z momentów komediowych, które wplata w fabułę czasem w mniej, a czasem w bardziej udany sposób. Nosicielami komizmu są przede wszystkim mężczyźni – Dyzio, Matoga, a także czeski entomolog Boros (Miroslav Krobot). Idea, reprezentowana przez kobiety, nie ma być śmieszna, czasem bywa za to tragiczna lub budząca żal. Perspektywa nadawcy jest feministyczna, a główna bohaterka musi mierzyć się przede wszystkim z mężczyznami, którzy często reprezentują aparat opresji. W tradycyjnej społeczności nie jest łatwo przebić się z abstrakcyjnymi dla wielu ludzi poglądami. Inną istotną cechą filmu jest stonowana ironia, czasem pojawiająca się w zachowaniach bohaterów. Jedno jest pewne – nie można traktować ich ze śmiertelną powagą.

W roli Duszejko występuje Agnieszka Mandat, która sprostała swemu zadaniu, przekonująco odgrywając postać oryginalnej, zwariowanej, a zarazem także dość męczącej kobiety. Dobrze wypada Wiktor Zborowski, a także jeden z czarnych charakterów – Borys Szyc. Broni się lekko przerysowany Jakub Gierszał, a nieco gorzej i mniej wyraziście, lecz wciąż poprawnie, prezentuje się Patrycja Volny.

W Pokocie warta uwagi jest także muzyka, a szczególnie główny, dynamiczny i dość mroczny motyw, który buduje charakter obrazu i dobrze współgra z kryminalną atmosferą historii. Autorem muzyki jest Antoni Łazarkiewicz, który współpracował z Holland przy kilku produkcjach (w tym W ciemności, Gorejący krzew i serial Ekipa).

Film Agnieszki Holland został uhonorowany Srebrnym Niedźwiedziem na tegorocznej edycji festiwalu Berlinale. Moim zdaniem jest to nagroda zasłużona.


 

Małgorzata Stasiak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Free apk download Free pdf download