„Spotlight” – recenzja filmu

Głośny film opowiadający o równie głośnej swego czasu sprawie – bostońskiej aferze pedofilskiej rozgrywającej się w kręgu Kościoła katolickiego. Dziennikarze rozpoczęli śledztwo od przypadku jednego podejrzanego księdza, a zakończyli na ujawnieniu aż siedemdziesięciu nazwisk występnych duchownych. Kilkanaście lat temu historia ta wstrząsnęła Ameryką.

„Spotlight”, grupa śledcza gazety „Boston Globe”, zyskuje nowego redaktora. To on podsuwa dziennikarzom pomysł, by zająć się zapomnianą już sprawą kardynała Lawa, który miał podobno ukrywać informacje o pedofilskich czynach księży. Początkowo bohaterowie nie są wcale tą perspektywą zachwyceni, ale szybko zaczynają poważnie angażować się w swoją pracę, nie tylko zawodowo, lecz także emocjonalnie. Sacha Pfeiffer (w tej roli Rachel McAdams), choć nie uważa się już za katoliczkę, czasami chodzi do kościoła ze swoją wierzącą babcią. Mike Rezendes (Mark Ruffalo) w zasadzie porzucił religię, jednak wydaje mu się, że kiedyś może powróci na łono Kościoła. Szef Robby (Michael Keaton) jest na początku mocno przeciwny podejmowaniu tego tematu. Jak się okaże – nie bez powodu.

spotlight1

Michael Keaton jako Robby. Kadr z filmu

Publiczności amerykańskiej – ale nie tylko – temat filmu jest z pewnością dobrze znany. W takiej sytuacji twórcy nie mogli bazować na niespodziewanych zwrotach akcji i innych chwytach często stosowanych w tego typu produkcjach. Historia oparta jest na faktach, koloryzowanie wydarzeń musiało mieć więc też jakieś granice. Temat Spotlightu nie wydaje się zbyt ciekawy: bardziej interesująca jest przecież sama afera niż sposób, w jaki dziennikarze dotarli do prawdy. Z tych wszystkich problemów reżyser Tom McCarthy (Dróżnik, Spotkanie) wybrnął zaskakująco dobrze. Akcja filmu toczy się wartko i nie brakuje w niej napięcia, choć większość scen opiera się na dialogach. Pokazane zostają tylko najważniejsze momenty śledztwa, np. wstrząsające wywiady z ofiarami czy też zmagania z nieprzychylnymi sprawie prawnikami. Wiele wnoszą dobre kreacje aktorskie i stylizacja postaci: czworo członków zespołu śledczego to osoby o zupełnie różnych charakterach, sposobach działania i zapatrywaniach na całą sprawę. Robby jest zrównoważony, solidny i chce ujawnić aferę dopiero, gdy Spotlight będzie miał w ręku wszystkie atuty. Rezendes domaga się, by działać jak najszybciej i nie dopuścić do molestowania kolejnych ofiar. Sacha również podchodzi do sprawy emocjonalnie i obawia się reakcji babci, a Matt (Brian d’Arcy James) przeżywa szok, gdy odkrywa, że kilku oskarżonych mężczyzn mieszka niedaleko jego domu. W filmie pojawia się kilka scen, które można krytykować za granie na emocjach widza, ale na ogół twórcy nie przekraczają granicy zdrowego rozsądku.

spotlight2

Mark Ruffalo w roli Mike’a Rezendesa. Kadr z filmu

Głównym tematem Spotlightu jest prowadzenie śledztwa, jednak tytuł wskazuje na to, że ważni są także sami dziennikarze, grupa rozwiązująca polityczną zagadkę. Życie prywatne postaci zostało zredukowane praktycznie do zera, istotne jest natomiast to, jak wpływa na nich praca. W toku śledztwa znany ze swojej dziennikarskiej dociekliwości Robby praktycznie traci przyjaciół. W dodatku cały zespół uświadamia sobie, że odpowiedzialność za to, co działo się w mieście, ponoszą w zasadzie wszyscy, ponieważ na czas nie zareagował nikt. Dziennikarze, którzy zwykle nie cieszą się najlepszą opinią, przedstawieni zostali tutaj jak porządni, etyczni ludzie, którzy z wielkim zaangażowaniem wykonują swoją pracę. Daleko im od „hien” czy też paparazzich.

Trudno zaprzeczyć, że Spotlight to kawałek dobrego kina. Przeważa w nim reporterski, przezroczysty styl, który pozwala widzom maksymalnie skupić się na przedstawianej historii, jednak z drugiej strony nie dostarcza on szczególnych wrażeń estetycznych. Film zaangażowany to trudna forma, często popadająca w przesadę, patos i śmieszność, jednak twórcom Spotlightu z całkiem dobrym efektem udało się tych wszystkich błędów uniknąć. Świadczy o tym sześć nominacji do tegorocznych Oscarów, w tym za najlepszy film, reżyserię oraz scenariusz. Film otrzymał także szereg innych nagród oraz nominacji.


 

Małgorzata Stasiak

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Free apk download Free pdf download