WildMouse(c)WegaFilm 04

Wilde Maus – recenzja

Wilde Maus – problemy wieku średniego

Josef Hader, austriacki aktor, którego kojarzyć można chociażby z obecnego w maju na ekranach polskich kin Pożegnania z Europą, debiutuje w roli reżysera (nie rezygnując z odgrywania głównej roli) kolejną austriacką produkcją – Wilde Maus.

Film opowiada o znanym krytyku muzycznym, wydalonym z pracy za pobieranie zbyt wysokiej pensji. Przełożony tłumaczy, że redukując koszty może zwolnić trzech młodych pracowników, albo jednego Georga. Dla bohatera utrata pracy jest ciosem niemal nie do zniesienia, ponieważ nigdy nie wykonywał innego zawodu. Jego życie załamuje się, nasilają się problemy rodzinne, zmienia się rytm codzienności. Cała tragedia ukazana jest jednak z przymrużeniem oka.

wilde maus

pracodawca zwalniający Georga
materiały dystrybutora

Największym problemem Georga nie jest utrata źródła utrzymania, ale poniżenie, którego doświadcza, będąc wyrzuconym. Na odprawie w biurze przeinacza on fakty tak, jakby z własnej woli odchodził w celu napisania książki. Nie przyznaje się również żonie, przez co potem całe dnie zmuszony jest spędzać poza domem. Zatajenie informacji staje się początkiem wielkiego kryzysu jego małżeństwa, gdy partnerka zaczyna przeczuwać, że coś jest nie tak.

Pracująca jako psychoterapeutka Johanna również ma swoje problemy. W wieku 40 lat zamarzyło jej się posiadanie dzieci, lecz przez kilka kolejnych lat nie udało się tego celu zrealizować. Również w pracy wiedzie jej się ze zmiennym powodzeniem, czego dowodem jest scena, w której jeden z pacjentów wyrzuca jej nieudolność terapii. Johanna, idąc śladami męża, nie zwierza mu się ze swoich problemów, które jednak mocno ją dotykają. Niesprawność prokreacyjna i permanentna nieszczerość powodują gwałtowne oddalanie się małżonków, które pogłębia jeszcze pojawienie się w ich życiu osób trzecich.

Najciekawszy wątek filmu związany jest z postacią Ericha, nowego przyjaciela Georga, którego poznaje jako maszynistę kolejki wąskotorowej dla dzieci. Dużą część swojego pierwszego dnia bez pracy bohater spędza odbywając kolejne kursy kolejką, notorycznie opłacając minimalną do startu liczbę biletów. Pod koniec dnia pracy zjawia się przełożony Ericha i zwalnia go na podstawie oskarżeń o defraudację pieniędzy. Dwóch świeżo upieczonych bezrobotnych odnajduje wspólny język, a Georg rozpoznaje w Erichu swojego szkolnego prześladowcę. Wkrótce rozkręcają własny interes, wynajmując sezonowo wesołe miasteczko.

Kontakty Ericha i Georga przypominają nieco relacje głównych bohaterów Podziemnego kręgu. Dwóch dorosłych mężczyzn znajduje się blisko osiągnięcia dna i doprowadza do generalnego przewartościowania w swoim życiu. Podejmują również nielegalną grę, gdy Erich pomaga Georgowi mścić się na byłym przełożonym, który zdecydował o jego zwolnieniu, w czym główny bohater znajduje pewne ukojenie.

Wilde Maus to całkiem interesujące studium życiowego przypadku, z jakim boryka się wielu ludzi. Georg wpada głęboko w kulminację zwyczajnych problemów mężczyzny w średnim wieku, który odkrywa, że jego ciało zaczyna słabnąć, a przystosowanie się do zmiany rzeczywistości potrafi być naprawdę trudne. Nie wiadomo tylko, po co w tym wszystkim pojawiający się kilkakrotnie z głośników telewizora komentarz polityczny dotyczący kryzysu imigracyjnego. Film Wilde Maus, jak niemal każdy z ostatnich lat, jest politycznym manifestem, głoszącym potrzebę niesienia pomocy dla imigrantów. Zawiera również obowiązkowy wątek homoseksualny, w postaci dwóch sympatycznych gejów, przeżywających kryzys w związku.


Stanisław Rohnka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *