brud1

Zgwałcona, czyli brudna – recenzja filmu „Brud”

Brud, debiut fabularny obiecującej słowackiej reżyserki, Terezy Nvotovej, porusza trudną problematykę gwałtu. Lena, uczennica liceum (Dominika Zeleníková), jest znudzona nauką, zmęczona rodziną i domem, więc często urywa się ze szkoły i spędza czas ze swoją przyjaciółką Rózą, zakochaną w przystojnym nauczycielu matematyki. Dziewczyny powoli wchodzą w świat dorosłości i coraz poważniej zaczynają się interesować mężczyznami, a zwłaszcza seksem. Róza udaje bardziej doświadczoną, niż jest w rzeczywistości i chce zaimponować koleżance swoimi opowieściami. Obydwie są jeszcze jednak dziewicami, co niestety ma się wkrótce zmienić.

brud1

Dominika Zeleníková w roli głównej. Kadr z filmu

Brat Leny, Bohdan, jest niepełnosprawny fizycznie i ma problemy z poruszaniem się. Życie w domu kręci się więc głównie wokół niego, matka dba o to, by chłopcu niczego nie brakowało, a ojciec w ogóle jest raczej nieobecny. Lena pozostaje zatem na drugim planie, co w końcu zaczyna jej przeszkadzać. Na tym tle pomiędzy bratem i siostrą rodzą się konflikty. Rozpieszczony Bohdan nie przebiera w słowach i co chwilę wypomina coś Lenie, a nawet wykrzykuje do niej, że jej nienawidzi. Po dramatycznych wydarzeniach, których doświadcza dziewczyna, rodzice nie dokładają większych starań, by dociec przyczyny problemów córki. Odsyłają ją za to do szpitala psychiatrycznego, co staje się dla bohaterki kolejną traumą.

Ważnym wątkiem Brudu jest traktowanie ofiar gwałtu przez resztę społeczeństwa. Osoby takie często są przez innych odrzucane, spotykają się także z posądzaniem o kłamstwa. Czują się poniżane i skrzywdzone, a gdy nie znajdą oparcia w bliskich, nietrudno o tragedię. Często ukrywają też swoją traumę, by nie być postrzeganą przez innych głównie jako „ofiara gwałtu”. Taka łatka, przypięta na wiele lat, może wyrządzić wielkie szkody zarówno samej ofierze, jak i jej rodzinie. Inną sprawą jest bezkarność sprawców, bazujących na przerażeniu swoich ofiar. Poprzez swój film Tereza Nvotová pokazuje zagrożenia, jakie mogą spotkać kobietę zgwałconą i stara się uświadomić, że gwałt nie jest sprawą, którą można zbagatelizować. Po obejrzeniu tego filmu nie tylko osoby, które miały do czynienia z taką tragedią, będą zmuszone do solidnego zastanowienia się nad tym problemem.

Film skupiony jest na jednym przewodnim problemie, od którego uwagi nie odciągają wątki poboczne. Nie ma też tutaj zapierających dech w piersiach zdjęć, skomplikowanego montażu, czy też porywającej muzyki, a narracja jest przezroczysta. Wszystko zostaje zredukowane do gry aktorskiej, mającej oddawać psychiczne zawiłości bohaterów przeżywających różne dramaty. Dominika Zeleníková w swojej roli wypada przekonująco, pozostali aktorzy również. Brud, choć nie należy do filmów, które ogląda się przyjemnie, jest z pewnością obrazem ciekawym, który zwraca uwagę na ważny społeczny problem.


Małgorzata Stasiak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *