Do zobaczenia w zaświatach – recenzja

Do zobaczenia w zaświatach lub prędzej

Tak to jakoś jest, że Francuzi znacznie bardziej wolą robić filmy o pierwszej niż o drugiej wojnie światowej. Jest to oczywiście związane z diametralnie różną rolą, jaką odegrała ich armia w obu konfliktach. Agresja Trzeciej Rzeszy z 1940 roku okryła ich kraj hańbą na długie lata i spowodowała, że dla wielu narodów Francja stała się symbolem walki bez zaangażowania, uległości i klęski. Jednak w pierwszej wojnie spisali się znacznie lepiej, z ogromnym poświęceniem przetrzymując napór państw centralnych, czym poniekąd zmazywali wtedy hańbę wojny francusko-pruskiej z lat 70. XIX wieku. Dlatego to pod koniec pierwszej wojny światowej rozpoczyna się akcja filmu Do zobaczenia w zaświatach Alberta Dupontela. Ten reżyser o skromnym dorobku znany jest głównie z ról aktorskich i również tym razem rozgrywa pierwsze skrzypce jako główny bohater, Albert Maillard.

do zobaczenia w zaświatach

kadr z filmu
materiały dystrybutora

Protagonistę poznajemy w chwili, gdy tłumaczy się z czegoś wojskowym żandarmom i brnąc w wyjaśnienia, wchodzi głęboko w retrospekcję, która staje się akcją właściwą filmu. Ostatnie dni walki w okopach, Albert Maillard wraz z innymi żołnierzami czeka na ostateczny rozkaz zawieszenia broni. Bardziej niż Niemców, szeregowi obawiają się jednak psychopatycznego porucznika Pradelle’a (Laurent Lafitte), który czerpie sadystyczną przyjemność z posyłania ludzi na pewną śmierć. Tak też dzieje się i tego dnia, gdy podczas szturmu na okopy przeciwnika Maillard poznaje Edouarda Péricourta (Nahuel Pérez Biscayart). Péricourt ratuje życie Maillarda, a chwilę później on odwdzięcza się tym samym. Z tym, że Péricourt wychodzi z opresji trwale okaleczony.

Koniec wojny przynosi w kraju ogromny chaos. Maillard wykorzystuje zamieszanie, by podrobić dokumenty Péricourta i sfingować jego śmierć. Kolega z wojska okazuje się być niespełnionym artystą z arystokratycznej rodziny, który z pewnych przyczyn nie zamierza wracać do domu. Maillard bierze pod opiekę okaleczonego towarzysza i razem rozpoczynają realizację planu zdobycia dużych pieniędzy i zemsty na Pradelle’u.

 

 

Film nieszablonowy

do zobaczenia w zaświatach

kadr z filmu
materiały dystrybutora

Do zobaczenia w zaświatach to film niezwykle barwny w wielu znaczeniach, także tym dosłownym. Interesujące są scenerie: równie przekonująco wypadają dzielnice biedoty, jak i arystokratyczne pałace. Barwnie scharakteryzowane są wszystkie istotne postaci, co chyba jest tym razem najistotniejsze. Fabuła głęboko wchodzi w odczucia Péricourta, który w dziwnie naturalny sposób kieruje życiem Maillarda, cały czas będąc przecież wyłącznie na jego łasce. Istotnym i dość przewrotnym wątkiem okazują się relacje bohatera z rodziną, na czele ze znienawidzonym przez chłopaka ojcem. Znajduje się tam również miejsce na antywojenne manifesty, które w ustach pokrzywdzonego żołnierza wypadają całkiem przekonująco.

Film zdobył pięć Cezarów i bardzo dużą liczbę nominacji i trzeba dodać, że są to osiągnięcia zasłużone. Nie jest to produkcja, która zapisze się w annałach kinematografii, ale w skali roku w kategorii europejskiego kina powinna się wyróżniać ze względu na dużą dawkę artyzmu i indywidualizmu. Krótko mówiąc, nie jest to kolejne w bólach wytworzone rzemiosło, a pełnowartościowe dzieło.


Stanisław Rohnka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Free apk download Free pdf download